Trwałe przewody do prowadników kablowych. Dlaczego firma z branży tworzyw sztucznych produkuje przewody?

  • Post author:

Wyjaśnienie, jak firma z branży tworzyw sztucznych, taka jak igus®, doszła do opracowania trwałych przewodów do prowadników kablowych, jest w gruncie rzeczy dość proste. Kiedy w 1971 roku firma igus® wprowadziła na rynek pierwszy e-prowadnik z tworzywa sztucznego, wielu klientów było zachwyconych nową koncepcją dostarczania energii i chciało przebudować swoje systemy.

Jak są zalety prowadników kablowych z tworzywa sztucznego?

Zalety prowadników kablowych z tworzywa sztucznego, prawdopodobnie najlepiej wyjaśnić poprzez opisanie wad innych systemów…

Stalowe prowadniki

Prowadnik stalowy jest z reguły znacznie cięższy niż e-prowadnik z tworzywa sztucznego, który zajmuje porównywalną ilość miejsca w instalacji. Oznacza to wyższą energię procesu, a tym samym wyższe zużycie energii.

Ze względu na w dużej mierze skręcaną konstrukcję, nakład pracy przy montażu prowadników stalowych jest znacznie większy niż w przypadku modułowych e-prowadników z tworzywa sztucznego. Prowadniki stalowe są również droższe niż porównywalne e-prowadniki z tworzywa sztucznego, a ponadto prowadniki stalowe nie są odporne na korozję.

Bębny kablowe

Wadą bębnów kablowych jest to, że mogą one prowadzić tylko jeden kabel jednocześnie.

Długości i prędkości nawijania są mocno ograniczone. Niektóre typy przewodów (transmisji danych, silnikowe lub do mediów takich jak powietrze) wymagają specjalnej konstrukcji, jeśli mają być stosowane z bębnami kablowymi. Oznacza to bardzo wysokie koszty produkcji i niską elastyczność, ze względu na brak kabli dostępnych z magazynu. Największą wadą jest przenoszenie sygnału z ruchu obrotowego na ruch liniowy poprzez pierścień ślizgowy, który wymaga wielu zabiegów konserwacyjnych.

Firanki kablowe

W przypadku zasilania systemami firanek kablowych, przewody zwisają w dół po łuku o długości do 2 m, w zależności od długości przesuwu. To nie tylko zmniejsza dostępną wysokość w takich miejscach jak hale, ale jest również bardzo podatne na wiatr w obszarach zewnętrznych (np. na dźwigach w portach).

Szczególnie zauważalną wadą jest wymagana długość kabla w porównaniu z długością e-prowadnika. Podczas, gdy kable w systemie e-prowadnikowym o długości 100 m mają tylko około 55-60 m długości, kable firankowe mają długość 130-150 m. Koszty kabli i miedzi są więc kilkakrotnie wyższe niż w przypadku rozwiązania e-prowadnikowego.

Systemy szynoprzewodów

Za pomocą szynoprzewodów nie można przesyłać wielu mediów, takich jak pneumatyka czy płyny. Przesyłanie danych/sygnałów magistrali wymaga również większego nakładu pracy niż w przypadku e-prowadnika. Szynoprzewody są również wymagające pod względem konserwacji, ponieważ szczotki węglowe w kolektorach muszą być regularnie wymieniane.

e-prowadniki

Zalety nowego systemu prowadnikowego z tworzywa sztucznego były więc oczywiste:

  • łatwy do czyszczenia, prawie nie ściera się
  • cichy, bezsmarowy i łatwy w montażu
  • długie przesuwy
  • energia, dane, FOC, olej i powietrze prowadzone w jednym systemie
  • przyjazny dla kabli, dzięki gładkim brzegom
  • lekki, modułowy, mocny, cichy, łatwy do otwierania

Prowadnik kablowy z tworzywa sztucznego jako uniwersalne rozwiązanie?

Rozwiązuje to wszystkie dotychczasowe problemy, a Klienci mogą bez przeszkód uruchamiać swoje aplikacje. Można by się spodziewać czegoś w stylu „… i żyli długo i szczęśliwie”. Ale oczywiście nie było to takie proste.

Po tym, jak kable działały przez jakiś czas, pojawił się kolejny problem. Chociaż e-prowadniki nie zawiodły – a igus® już wcześniej obiecywał, że nie zawiodą, to elastyczne przewody dostępne wówczas na rynku nie dały rady. Powodowały one uszkodzenia, takie jak korkociągi, zerwane płaszcze i rdzenie. Po prostu nie były w stanie wytrzymać tych ruchów wystarczająco długo.

Awarie kabli często powodowały przestoje maszyn i systemów. To spowodowało, że Klienci zaczęli odchodzić od e-prowadników, który w tamtym czasie był jeszcze zupełnie nowym rozwiązaniem. Konstruktorzy firmy igus® stanęli więc przed nowym wyzwaniem: stworzyć trwałe przewody do e-prowadników.

Narodziny przewodu chainflex®

Wymagało to wielu prac rozwojowych, eksperymentów i testów. Szczegółowo oceniono, co jest ważne w tych przewodach i jakie właściwości muszą mieć, aby zapewnić długi okres użytkowania.

Po wprowadzeniu w 1988 roku pierwszego przewodu chainflex® z ułożeniem żył w pęczki, CF1, portfolio produktów kablowych firmy igus® powiększało się z każdym rokiem. Intensywne testy i ścisła współpraca z naszymi Klientami umożliwiają nam ciągłe rozszerzanie różnych serii przewodów. Obecnie oferujemy największe portfolio przewodów specjalnie do zastosowań e-prowadnikowych z ponad 1354 typami przewodów.

Oferujemy do siedmiu różnych wzorów mechanicznych przewodów sterowniczych z magazynu, aby zapewnić prawie każdej ruchomej aplikacji optymalny przewód w e-prowadniku.

Fot. CF1, pierwszy przewód chainflex®

Czy to rozwiązało wszystkie problemy? W tamtym czasie tak, ale prowadniki kablowe i Klienci wciąż się rozwijali. Tak więc my również ewoluujemy i dostosowujemy się do nowych, rosnących wymagań (np. pomieszczenia czyste lub bardzo małe promienie gięcia).

Chcesz dowiedzieć się więcej? Napisz na adres: kkozlowski@igus.net. Karol Kozłowski, jak nikt inny zna się na przewodach chainflex® i chętnie odpowie na wszystkie pytania, które ich dotyczą.

Dodaj komentarz