Kraniec Europy

Wczoraj wieczorem, dotarliśmy do stolicy Portugalii, ale było zbyt ciemno żeby zrobić dobre zdjęcia. Dlatego zdecydowaliśmy się na kolację, a następnie rozejrzeć trochę po Lizbonie. Po śniadaniu opuściliśmy hotel i przekroczyliśmy “Most 25 kwietnia”, który jest porównywany do Golden Gate ze względu na konstrukcję.

Przekraczamy rzekę Tag

Wygląda naprawdę podobnie do Golden Gate.

Na drugiej stronie, zatrzymaliśmy się pod statuą “Chrystusa Króla”. Pomnik jest oparty o ten z Rio de Janeiro, gdzie był już nasz samochód iglidur®.

Cristo Rei

Po krótkim przystanku, kontynuowaliśmy w kierunku wieży Vasco da Gama, aby zrobić kolejne zdjęcia. Obiekt został nazwany od portugalskiego odkrywcy Vasco da Gama, który przybył był pierwszym Europejczykiem, który przyżeglował do Indii – 1498 rok.

Wieża Vasco da Gama

Przed obiadem, odwiedziliśmy Klasztor Hieronimitów, kolejny obiekt z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Klasztor Hieronimitów z imponującą fasadą.

Po obiedzie, udaliśmy się do słynnej cukierni w Lizbonie, gdzie zjedliśmy więcej niż jedną tarte. Wraz z espresso, smakuje świetnie.

Jeden z najlepszych deserów!

Na brzegu rzeki Tag, można znaleźć Pomnik Odkrywców, który powstał aby uczcić erę odkrywania na przestrzeni 15 i 16 wieku, gdzie statki z Lizbony wypływały na handel z Indyjskimi kupcami.

Samochód iglidur®, jest również poszukiwaczem przygód.

Ostatni przystanek to zachodni kraniec Europy – Cabo da Roca.

Kraniec Europy3 rządnych przygód, dotarło do celu.

Z oparzeniami słonecznymi i ogromem wrażeń, wróciliśmy do hotelu aby się trochę przespać i być gotowym na nadchodzący tydzień w Portugalii.

Zdjęcie dnia!-52

Z hotelu nad morzem w Lagos, zdecydowaliśmy się wyjechać około południa, aby mieć czas pójść rano na plażę. Pierwszy przystanek St. Vincent.

Latarnia wskazuje  wybrzeże w nocy.

Byliśmy po wrażeniem stromego wybrzeża, gdy fale uderzały w skały.

Twardy jak skała

Nakręciliśmy trochę materiału, następnie zjedliśmy obiad, a po obiedzie ruszyliśmy w kierunku Lizbony, gdzie spotkaliśmy się z naszym kolegą Joao, aby trochę pozwiedzać.Na drodze do Lizbony.

Jedziemy do Portugalii

Z Manresy, pojechaliśmy na południowe wybrzeże Hiszpanii do Marbelli. Po drodze odwiedziliśmy kilku klientów, droga była długa, następny dzień już trochę spokojniejszy ale zaraz czekała nas trasa do Portugalii. Na początku zatrzymaliśmy się na plaży w Marbelli, aby zrobić zdjęcie i trochę popływać.

Przy plaży – Marbella

Sandor i ja ściągnęliśmy buty aby sprawdzić temperaturę morza. Nils zdecydował się od razu wejść do wody. 30°C, więc był to świetny moment na chwilę relaksu.

Opalamy się.

Niemniej jednak, trzeba było ruszać dalej. Pojechaliśmy do Sewilli i odwiedziliśmy trzeci co do wielkości na świecie kościół, który został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Katedra w Sewilli

Po kilku Tapas w lokalnej restauracji, kontynuowaliśmy naszą podróż do Lagoas na południu Portugalii.

Słonecznie żegnamy się z Hiszpanią ale tylko na tydzień.

Po 2028 km dotarliśmy do Portugalii. Dziękujemy igus® Hiszpania za pierwszą część podróży przez ten ciekawy kraj i do zobaczenia za tydzień.

Południe Portugalii “Algarve”.

Portugalio Witaj!