Przegląd aplikacji – Thorax Trainer

W Danii, odwiedziliśmy skandynawskiego producenta Thorax Trainer, która przenosi trasy narciarskie do domów klientów, dzięki genialnemu urządzeniu, które odzwierciedla poruszanie się sportowca na prawdziwej trasie. Sekwencja ruchu i intensywność treningu jest znakomicie odwzorowana. Właśnie na tym najbardziej skupiają się konstruktorzy Thorax.

Podczas siedzenia w samochodzie przez całą trasę iglidur® on tour, dobrze jest pokonać parę kilometrów na Thorax Trainer.

Przetestowaliśmy nowy model Thorax Trainer. Opór jest generowany przez koło zamachowe, podobne do tego z rowerów znanych z siłowni. Po obu stronach możemy zobaczyć łożyska liniowe drylin® W wraz z wózkami. Bezsmarowność oraz bezobsługowość tych łożysk, czyni to urządzenie wyjątkowo ciche i jak słyszeliśmy od doświadczonych narciarzy, można się na nim poczuć jak na śniegu. Jest to wielką zaletą w porównaniu ze standardowymi, liniowymi łożyskami kulkowymi.

Górne zdjęcie ukazuje standardową szynę z łożyskiem kulkowym (po lewej) oraz podwójną szynę drylin® W, która odzwierciedla uczucie bycia na śniegu (po prawej). Na dolnym zdjęciu możemy zobaczyć wózek z bliska.

W 2013 roku, twórcy Thorax Trainer wygrali konkurs na najlepszą aplikację z łożyskami z tworzyw sztucznych. Dzięki temu projektowi odebrali nagrodę – Złoty manus®!

Chcieliśmy bardzo podziękować pracownikom Thorax Trainer za dogodną okazję, aby trochę potrenować. Kontynuujcie dalej dobrą pracę i pozostańcie aktywni.

Serdeczne pozdrowienia,
igus® i załoga “iglidur® on tour”

Wspomnienia z Wielkiej Brytanii i wyjazd do Polski

W Wielkiej Brytanii spędziliśmy 11 dni i odwiedziliśmy kilku klientów, miejsc i zabytków oraz siedzibę naszego oddziału igus® UK w Northampton. Miała miejsce też impreza charytatywna w Guildhall w Northamptonm gdzie igus® UK przekazał 2,500 funtów dla Gosset Ward – znajdującej się w General Hospital i specjalizuje w intensywnej opiece noworodków. Zobaczcie całą relację z Wielkiej Brytanii i wiele ciekawych miejsc

https://youtu.be/j20Qw8TaDCM

Wersja ENG

A co jeszcze działo się w Danii?

Ostatniego dnia, odwiedziliśmy dwóch klientów i pojechaliśmy do Billund. Chcieliśmy zobaczyć słynny park rozrywki “Legoland”, niestety w tym okresie akurat jest zamknięty. Następnego dnia wyruszyliśmy już do Niemiec, a konkretnie do Hamburga i Berlina, gdzie odwiedziliśmy kilku klientów, zanim wyruszyliśmy do Polski i rozpoczęliśmy podróż “iglidur® w trasie – POLSKA!”.

Bądźcie z nami, relacja już wkrótce

Karl, Nils, Sandor

W ostatnich dniach przekroczyliśmy 70 000 km!

W Szwecji przekroczyliśmy 70,000 km! Nasz samochód iglidur® w ostatnich dniach odwiedził między innymi firmę Hunter Douglas, razem z Elcee, który jest dystrybutorem produktów igus w Holandii®. Hunter Douglas to światowy lider w produkcji żaluzji i systemów osłon przeciwsłonecznych oraz czołowy producent metalowych sufitów podwieszanych. Osłony okienne są montowane na zewnątrz budynku i narażone na słońce, deszcz, ciepło, zimno i wiatr. W związku z tym ich elementy muszą być starannie dobrane dla zapewnienia ciągłej pracy przy długiej ekspoatacji.

Od lewej do prawej: Nils Schneider (iglidur® w trasie), Sandor Meierjohann (iglidur® w trasie), Karl Weinmeister (iglidur® w trasie), Martijn Leeuwenburgh (Hunter Douglas – Projectmanager), Leendert Fase (Elcee Holland – Produkt manager Lagertechniek), Rob Faes (Elcee Holland – Account manager Industrie)

Można zauważyć, gdzie zostały zastosowane produkty igus®. Aby wspierać “płetwy” łożyska iglidur® zostały umieszczone w ramie, oferując mały czynnik tarcia podczas poruszania. Ponadto można zauważyć prowadnicę DryLin® W, do ruchu liniowego.

Do Szwecji dotarliśmy rano i mieliśmy tylko kilka godzin snu. Przez następne parę dni, Dirk Schaar (Niemiecki dziennikarz MDA Technologies) i Oliver Cyrus (PR i reklama igus®) dołączą do nas w podróż po Szwecji.

Od lewej do prawej: Nils, Dirk Schaar (MDA Technologies), Karl, Oliver Cyrus (PR i reklama igus®), Sandor

Pierwszy przystanek – Sztokholm i szwecki parlament.

W ostatnich dniach przekroczyliśmy 70 000 km!

Następnie odwiedziliśmy główną siedzibę szweckiego producenta samochodów oraz firmę sprzedającą nasze produkty w Szwecji. Dnia kolejnego, byliśmy z wizytą w firmie ” Königsegg”, która produkuje wysokiej klasy sportowe samochody. Tylko popatrzcie

Wysokiej jakości samochód i wysokiej jakości produkty – dry-tech®!

W weekend znaleźliśmy też trochę czasu aby zaprzyjaźnić się z naturą.
Na szczęście karmienie zwierząt było dozwolone i mieliśmy ze sobą trochę marchewek.

They lubi marchewki…


… łożyska iglidur® też!

Następnym celem była Dania!
Spędziliśmy dzień w Kopenhadze, aby trochę pozwiedzać, a zaczeliśmy od Öresund Bridge, który przekroczyliśmy w nocy. Łączy on Szwecję i Danię, a jego długość to 7,8 km.

W centrum miasta, chcieliśmy odwiedzić Tivoli – najsłynniejszy park rozrywki i ogród przyjemności w Danii. Niestety jest zamknięty z powodu przebudowy aż do kwietnia 2015.

iglidur® w trasie – powrót!

Ho…Ho…Ho! Święty Mikołaj dostarczył już prezenty … 

A nowy rok, nasz samochód iglidur® witał w Berlinie.


Szczęśliwego Nowego Roku!

A tutaj już nowy rok, ale załoga nadal ta sama. Powrót iglidur® w trasie, trzymajcie się mocno!

Powrót załogi “iglidur® w trasie”

Nie ma czasu do stracenia, więc po Sylwestrze przejechaliśmy 800 km do Hirthals w Danii..

Dania Wita!

Po drodze, wiatr był na tyle silny że nieźle wytrząsł naszym samochodem. Ze względu na pogodę, musieliśmy złapać prom z Frederiksavn do Stavanger w Norwegii.

Na prom i w drogę do Norwegii

12 h opoźnienia, 6 m fale, 2 kolegów z chorobą morską i jeden samochód iglidur® na pokładzie, podróżujemy do Stavanger …

Po dniu na promie, spędziliśmy niedzielę zwiedzając Stavanger. Pierwsze miejsce to trzy miecze w skale – “Sverd i fjell”


Trzy 10 metrowe miecze

Pomnik Trzech Mieczy jest pamiątką bitwy pod Hafrsfjord z 872 roku. W dodatku reprezentuje pokój, ponieważ miecze osadzone są w litej skale, aby nigdy nie zostać wyciągnięte. Podczas dnia, opuściliśmy wybrzeże aby zobaczyć wodospad Manafossen. Padał śnieg podczas drogi więc jazdą była naprawdę wyzwaniem.

Zamarznięte jezioro i śnieg – zdecydowanie poniżej 0 stopni celcjusza!

Po stromym zejsciu po śliskich skałach, ujrzeliśmy Manafossen. Wysoki na 90 m wodospad na dnie fiordu Frafjord.


Gdzie jest moja czapka? Och, bałwan ma ją!

Na koniec dnia, udaliśmy się z powrotem do hotelu, aby się wyspać i być gotowym na podróż po Norwegii.

Pozdrowienia ze Stavanger w Norwegii