Zdjęcie dnia!-53

Po 1620 kilometrach opuściliśmy Portugalię i po raz drugi wjechaliśmy do Hiszpanii, gdzie spędzimy nasz ostatni tydzień w Europie.

Time Czas się pożegnać z Portugalią “Do widzenia!”

Chcieliśmy z tego miejsca podziękować wszystkim z igus® Portugalia za wsparcie oraz gościnność. Trzymajcie się i wszystkiego dobrego!

Finalny tydzień rozpoczęliśmy od spędzenia weekendu w Gijon i wizyty u dwóch klientów z branży motoryzacyjnej. Następnie pojechaliśmy do Bilbao i Guggenheim Museum, które jest znane na całym świecie i ma niesamowity wystrój.

Jedno z siedmiu Guggenheim Museums

Akurat miało miejsce częściowe zaćmienie słońca, więc klient dał nam okulary do spawania abyśmy mogli przyjrzeć się bliżej. Staraliśmy się zrobić zdjęcie z naszym samochodem iglidur®, nie było to łatwe ze względu na promienie słoneczne, ale zobaczcie efekt.

Zdjęcie dnia!-53The Pierwsze i jedyne zaćmienie podczas iglidur on tour®

Na koniec dnia, wjechaliśmy do Madrytu, gdzie zatrzymamy się na resztę naszego pobytu w Hiszpanii.

Porto

Z Lizbony pojechaliśmy do drugiego z największych miast w Portugalii, Porto. W dzień przyjrzeliśmy się bliżej suwnicy portowej z naszym e-prowadnikiem. Dźwig służy do ładowania węgla na statek, dlatego musi poruszać się wzdłuż molo. Nasz e-prowadnik, prowadzi przewody i zapewnia bezawaryjną pracę w dzień i w nocy.

Dzisiaj samochód iglidur® zajechał na molo.

Jeśli kiedyś zatrzymasz się w Porto, musisz spróbować lokalnego wina!Wjeżdzamy do winnicy

Dowiedz się, który produkt jest odpowiedni.

W Porto które jest lokalizacją igus® Portugalia, również przekazaliśmy darowiznę.

Pracownicy igus® Portugalia z Mónica Nicolau (Financier CASA Porto) i Pedro Vilas-Boas (Dyrektor Zarządzający i igus® Portugalia) holding the cheque

Przekazaliśmy 1600 Euro dla “Centro de Apoio ao Sem Abrigo” (CASA) w Porto. Ta organizacja pomaga zapewnić jedzenie bezdomnym każdego dnia.

Wszystkiego dobrego,
igus® i załoga “iglidur® on tour”

Kraniec Europy

Wczoraj wieczorem, dotarliśmy do stolicy Portugalii, ale było zbyt ciemno żeby zrobić dobre zdjęcia. Dlatego zdecydowaliśmy się na kolację, a następnie rozejrzeć trochę po Lizbonie. Po śniadaniu opuściliśmy hotel i przekroczyliśmy “Most 25 kwietnia”, który jest porównywany do Golden Gate ze względu na konstrukcję.

Przekraczamy rzekę Tag

Wygląda naprawdę podobnie do Golden Gate.

Na drugiej stronie, zatrzymaliśmy się pod statuą “Chrystusa Króla”. Pomnik jest oparty o ten z Rio de Janeiro, gdzie był już nasz samochód iglidur®.

Cristo Rei

Po krótkim przystanku, kontynuowaliśmy w kierunku wieży Vasco da Gama, aby zrobić kolejne zdjęcia. Obiekt został nazwany od portugalskiego odkrywcy Vasco da Gama, który przybył był pierwszym Europejczykiem, który przyżeglował do Indii – 1498 rok.

Wieża Vasco da Gama

Przed obiadem, odwiedziliśmy Klasztor Hieronimitów, kolejny obiekt z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Klasztor Hieronimitów z imponującą fasadą.

Po obiedzie, udaliśmy się do słynnej cukierni w Lizbonie, gdzie zjedliśmy więcej niż jedną tarte. Wraz z espresso, smakuje świetnie.

Jeden z najlepszych deserów!

Na brzegu rzeki Tag, można znaleźć Pomnik Odkrywców, który powstał aby uczcić erę odkrywania na przestrzeni 15 i 16 wieku, gdzie statki z Lizbony wypływały na handel z Indyjskimi kupcami.

Samochód iglidur®, jest również poszukiwaczem przygód.

Ostatni przystanek to zachodni kraniec Europy – Cabo da Roca.

Kraniec Europy3 rządnych przygód, dotarło do celu.

Z oparzeniami słonecznymi i ogromem wrażeń, wróciliśmy do hotelu aby się trochę przespać i być gotowym na nadchodzący tydzień w Portugalii.

Zdjęcie dnia!-52

Z hotelu nad morzem w Lagos, zdecydowaliśmy się wyjechać około południa, aby mieć czas pójść rano na plażę. Pierwszy przystanek St. Vincent.

Latarnia wskazuje  wybrzeże w nocy.

Byliśmy po wrażeniem stromego wybrzeża, gdy fale uderzały w skały.

Twardy jak skała

Nakręciliśmy trochę materiału, następnie zjedliśmy obiad, a po obiedzie ruszyliśmy w kierunku Lizbony, gdzie spotkaliśmy się z naszym kolegą Joao, aby trochę pozwiedzać.Na drodze do Lizbony.

Przegląd aplikacji – KUKA Roboter GmbH

Odwiedzając firmę KUKA Roboter GmbH, byliśmy w obecności prawdziwego pioniera w dziedzinie robotów i automatyki. Firma z Augsburga opracowała FAMULUS, swojego pierwszego robota przemysłowego z 6 osiami napędzanymi elektromechanicznie już w 1973 roku. W 1996 odznaczył się w historii możliwością sterowania opartego na komputerze. Dzisiaj, KUKA Roboter produkuje i sprzedaje rozwiązania automatyki przemysłowej między innymi dla branży samochodowej, medycznej, solarnej, obrabiarek i przemysłu lotniczego.

Robot rozszerza swoje miejsce pracy dzięki ruchu liniowemu.

Od wielu lat, KUKA darzy zaufaniem e-prowadniki igus® wykorzystywane przy ruchu liniowym. Faktem jest, że są one wytrzymałe i niezawodne, jednak to nie było głównym powodem ich zastosowania. Hans Brix, odpowiedzialny za ruch liniowy, mówi że e-prowadniki igus® mają wyjątkową długość samonośną, co pozwala na możliwie największy zakres ruchu robota.

Na początku KUKA wykorzystywał konstrukcję nośną, jednak przy odpowiedniej długości samonośnej e-prowadnika, rynny nie są już potrzebne. W rezultacie konstrukcja jest bardziej kompaktowa i można zaoszczędzić trochę miejsca.

Porównanie dwóch systemów: na zdjęciu po lewej prowadzenie w rynnach prowadzących, a po prawej e-prowadnik przymocowany do struktury robota, co pozwala zaoszczędzić miejsce i zredukować koszty.

igus® zwykle dostarcza gotowe systemy e-prowadnika kablowego z przewodami jako kompletne jednostki readychain® gotowe do szybkiego montażu na maszynie. Firma KUKA zawsze stosuje własne przewody w e-prowadnikach od igus® i umieszcza je samodzielnie, takie rozwiązanie jest oczywiście również możliwe.

Pracownicy KUKA i załoga “iglidur® on tour”. Szaliki igus® zapewniają trwałe ciepło.

Chcielibyśmy podziękować pracownikom firmy KUKA Roboter GmbH za ich życzliwe przyjęcie, a w szczególności Hans Brix za udzielenie nam wywiadu.

Pozdrawiamy,
igus® i załoga “iglidur® on tour”.

Jedziemy do Portugalii

Z Manresy, pojechaliśmy na południowe wybrzeże Hiszpanii do Marbelli. Po drodze odwiedziliśmy kilku klientów, droga była długa, następny dzień już trochę spokojniejszy ale zaraz czekała nas trasa do Portugalii. Na początku zatrzymaliśmy się na plaży w Marbelli, aby zrobić zdjęcie i trochę popływać.

Przy plaży – Marbella

Sandor i ja ściągnęliśmy buty aby sprawdzić temperaturę morza. Nils zdecydował się od razu wejść do wody. 30°C, więc był to świetny moment na chwilę relaksu.

Opalamy się.

Niemniej jednak, trzeba było ruszać dalej. Pojechaliśmy do Sewilli i odwiedziliśmy trzeci co do wielkości na świecie kościół, który został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Katedra w Sewilli

Po kilku Tapas w lokalnej restauracji, kontynuowaliśmy naszą podróż do Lagoas na południu Portugalii.

Słonecznie żegnamy się z Hiszpanią ale tylko na tydzień.

Po 2028 km dotarliśmy do Portugalii. Dziękujemy igus® Hiszpania za pierwszą część podróży przez ten ciekawy kraj i do zobaczenia za tydzień.

Południe Portugalii “Algarve”.

Portugalio Witaj!

Hiszpania

Spędziliśmy noc w Niceii, a już z samego rana wyruszyliśmy w długą podróż do Barcelony w Hiszpanii.

670 km do Barcelony

Po 547 kilometrach wzdłuż południowego wybrzeża Francji, dotarliśmy do Hiszpanii.Resetujemy licznik!

W końcu dotarliśmy do Barcelony, drugiego z największych miast w Hiszpanii, gdzie również znajduje się siedziba firmy igus® Hiszpania. Typowy dzień w podróży, ale już następnego dnia spotkaliśmy całą załogę igus®, przed wyjazdem na miasto.

Drużyna igus® Hiszpania.

Zajęło nam trochę czasu, aby dostać się do słynnego kościoła, ponieważ jest to tętniące życiem miasto. Expiatori de la Sagrada Familia zaprojektował Antoni Gaudi i znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Bazylika w Barcelonie.

Następnie odwiedziliśmy klienta, który produkuje drukarki. Byliśmy pod wrażeniem krajobrazu i roślinności – palmy!

Co za świetne miejsce do robienia interesów!

Po odwiedzinach u kolejnego klienta, pojechaliśmy do Manresa do naszego hotelu. Tak zakończyliśmy dzień.

Opuszczamy Włochy, Darowizna-6

Ostatniego dnia we Włoszech odwiedziliśmy nasz samochód iglidur® i kolegów na stoisku igus®, podczas targów drukarek 3d w Mediolanie.

Stoisko igus® i samochód iglidur®

Aby przekazać więcej informacji zwiedzającym, oraz możliwości produktów igus® w branży drukarek 3D, igus® Włochy zorganizował konferencje, na której również została przekazana darowizna.

Sergio Villa (Dyrektor Zarządzający igus® Włochy) prezentuje firmę igus®

3200 Euro zostało przekazane dla “II Grappolo”, z siedzibą niedaleko igus® Włochy. Organizacja zajmuje się pomocą osobom starszym oraz niepełnosprawnym dzieciom. Około 130 wolontariuszy w 12 pojazdach, dociera do szpitali, ośrodków rehabilitacyjnych i szkół.

Od lewej do prawej: Giulio Ferrante (Produkt manager iglidur®), Wolontariusz Il Grappolo, Chiara Fumagalli (igus® Włochy), Me,Giancarlo Visigalli (Dyrektor Zarządzający Il Grappolo), Sergio Villa (Managing Director igus® Włochy)

Wieczorem, wsiedliśmy do naszego samochodu iglidur® aby ruszyć dalej, zatrzymaliśmy się jeszcze tylko zrobić ostatnie zdjęcie w Mediolanie.

Pozdrawiamy, Mediolan!

Ze względu na nasz późny start, zdecydowaliśmy się przekroczyć granicę Francji i zostać w Nicei na Lazurowym Wybrzeżu. 3002 km na liczniku, zakończyły podróż przez Włochy. Dziekujemy wszystkim którzy nas wspierali. Grazie mille!

Drugi raz we Francji, ale tylko przejazdem.

PS: Przekroczyliśmy 90 000 km na liczniku!

Page 2 of 1912345...10...Last »