Witamy w Turcji!

Post navigation

Dotarliśmy do tureckiej granicy i była to przygoda sama w sobie. Ze względu na materiały promocyjne takie jak katalogi czy próbki mieliśmy problemy na granicy. Po drugiej próbie i 7 godzinnym opóźnieniu, wreszcie udało się wjechać, ale musieliśmy zostawić parę rzęczy za sobą… Wielkie podziękowania dla naszego kolegi Eren, za niesamowite wsparcie w tej przeprawie!. Po 633 przejechanych kilometrach z Bułgarii, jesteśmy już w Turcji.

Witamy w Turcji!

Był już środek nocy, ale zdecydowaliśmy się kontynuować drogę w kierunku Stanbułu. Śnieg nas trochę spowalniał, ale wreszcie dojechaliśmy do hotelu i o 4.30 rano poszliśmy spać…

4.30  rano. Śnieg. Stanbul. Turcja.

Nasz pierwszy dzień w Turcji rozpoczął się nieco później z powodu naszego przyjazdu nad ranem. Odwiedziliśmy klienta który produkuje części dla przemysłu motoryzacyjnego. Wszyscy byli bardzo zainteresowani naszym samochodem iglidur® i dry-tech®-box’em oczywiście. Nie ominęła nas też turecka herbata.

dry-tech®-box i turecka herbata.

Nasz klient ma siedzibę po azjatyckiej stronie Stanbułu. Dlatego musieliśmy przekroczyć cieśninę Bosfor po przez most Mehmeda Zdobywcy. Nazwa mostu została nadana na cześć tureckiego sułtana Mehmeda II Zdobywcy, który w roku 1453 zdobył miasto i włączył je do imperium osmańskiego.

most Mehmeda Zdobywcy łączący Europę z Azją.

Na koniec dnia skorzystaliśmy z promu aby przeprawić się przez Izmit Körfezi i dotrzeć do naszego hotelu w Bursa.